Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1326 postów 222 komentarze

PREZYDENT

Czerwony Korsarz z Gdańska - RADNY DZIELNICY GDAŃSK-STOGI. Od 2014 r. prowadzę redakcję POMORSKIEJ TELEWIZJI NARODOWEJ, którą to z mojego pomysłu pomógł mi założyć EUGENIUSZ SENDECKI. Od 2006 roku jestem Prezydentem założonej przeze mnie www.fundacja - slawpol.eu

FRASYNIUK ONEGDAJ DZIAŁACZ SOLIDARNOŚCI A DZIŚ KOD-u

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ZOSTAŁ ARESZTOWANY O 6.OO co zarejstrowała kamera WP.Jak widać nie stawiał Policjantom oporu i grzecznie dał się zaobrączkować!Ma facet już pewnie za sobą nie jedno aresztowanie więc to dla niego nie pierwszyzna....

SŁAWOMIR ZIEMBIŃSKI I HISTORYCZNA BRAMA NR 2 W STOCZNI GDAŃSKIEJ

Władysława Frasyniuka aresztowano we Wrocławiu  w celu doprowadzenia do Prokuratury na przesłuchanie za zakłucanie porządku publicznego podczas demonstracji KOD-u w ubiegłym roku w  Warszawie, ponieważ mimo wezwań sam do Prokuratury się nie stawaiał?

ŚRODA POPIELCOWA DZISIJ JEST I PEWNIE POSYPIĄ MU WPIERW GŁOWĘ POPIOŁEM W PROKURATURZE A NASTĘPNIE PRZESLUCHAJĄ I ....WYPUSZCZĄ?

ARESZTOWNIE Z ZAKUCIEM W KAJDANKI WŁADYSŁAWA FRASYNIUKA:

 wiadomosci.wp.pl/tylko-w-wp-policja-zatrzymala-frasyniuka-6220136723921025a 

SŁAWOMIR  ZIEMBIŃSKI CZERWONY KORSARZ W SALI BHP STOCZNI GDAŃSKIEJ , GDZIE ONEGDAJ BYŁ W 1980 r. CZŁONKIEM MIĘDZYZYZAKŁADOWEGO KOMITETU STRAJKOWEGO I ŁĄCZNIKIEM DO ZADAŃ SPECJALNYCH., JEZDZIŁ NA MOTOCYKLU PANONIA.

FRASYNIUK JAK DONIESIONO JUŻ ZOSTAŁ ZWOLNIONY

Po przesłuchaniu Władysława Frasyniuka w Prokuraturze , gdzie postawionu mu zarzut narusznia nietykalności cielesnej Policjanta zwolniono go.

Pomorska TELWIZJA NARODOWA
red.Sławomir Ziembiński
www.fundacja-slawpol.eu

 

 

KOMENTARZE

  • FRASYNIUK JUŻ ZOSTAŁ ZWOLNIONY
    Po przesłuchaniu Władysława Frasyniuka w Prokuraturze , gdzie postawionu mu zarzutu narusznia nietykalności cielesnej Policjanta zwolniono go.

    Pomorska TELWIZJA NARODOWA
    red.Sławomir Ziembiński
    www.fundacja-slawpol.eu
  • @Czerwony Korsarz z Gdańska 08:48:36
    PAP: Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie przesłuchał Władysława Frasyniuka, postawił mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej 2 policjantów na służbie, przesłuchanie trwało 10 minut, potem Frasyniuk został zwolniony do domu.



    Czyżby straszliwe szykany wobec Władysława Frasyniuka zakończyły się już po 10 minutach przesłuchania? Zostanie więc dzisiaj sporo czasu na opowieści o politycznych prześladowaniach we wspierających mediach...
  • @Czerwony Korsarz z Gdańska 08:48:36
    HIT ostatnich dni
    Modne zegarki z automatycznie nastawionym alarmem na 5:50
    Idealny prezent na walentynki dla posła z PO lub PSL


    https://pbs.twimg.com/media/DV-q4pdXkAAA5S4.jpg
  • @Czerwony Korsarz z Gdańska 08:48:36
    Informacja o Władku Frasyniuku właśnie dotarła do Korei Północnej!!!

    https://pbs.twimg.com/media/DV-02MAWsAAJYIJ.jpg
  • Jak nie idzie, to nie idzie...
    Wymiar sprawiedliwości rozczarował dziś opozycję. Nie, nie zatrzymaniem Frasyniuka. Jego szybkim zwolnieniem. I to zanim liderzy opozycji wstali z łóżek.
    A miało być tak pięknie, radio, telewizja, wywiady...
    Jak nie idzie, to nie idzie...


    https://pbs.twimg.com/media/DV-z6IXX4AEPPXM.jpg
  • Jestem tak zły, że chyba zagram w Totka.
    https://pbs.twimg.com/media/DV-3tDlW0AEJsAh.jpg
  • Leszku niestety nie zdążysz
    bo te ...je za szybko mnie wypuścili.
    Władek.

    https://pbs.twimg.com/media/DV-8omKXcAA5E7h.jpg
  • Władysław Frasyniuk - Rotenschwanz
    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=lista-prawdziwych-zydowskich

    https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201706/1497281917_8wtllw_600.jpg
  • @Husky 09:20:22
    Zaczęło się jak u Hitchcocka a skończyło jak u Barei , a w TVN będzie okazja popłakać w towarzystwie tych samych od lat "autorytetów"
  • @puuuq 14:32:31
    https://pbs.twimg.com/media/DV_Vz3jW4AAtiuz.jpg


    A jutro w Wyborczej o Frasyniuku i hańbie PiS dyktatury wypowie się Maleszka.
    I to będzie Wasz koniec PiSiory!

    Bardzo ważna wiadomość dla wiernych Targowicy:

    https://pbs.twimg.com/media/DV_mWLvXUAAXO1I.jpg
  • @
    Szok!
    Frasyniuka potraktowano go zwykłego obywatela! Mimo, że kolegował się z Michnikiem, Tuskiem a trzydzieści lat temu działał w opozycji! Polacy! Obudźcie się!
    Naprawdę chcecie żyć w kraju, gdzie Frasyniuka łamiącego prawo traktuje się jak zwykłego Kowalskiego?
  • Cała prawda całą dobę
    Cała prawda całą dobę

    https://pbs.twimg.com/media/DV__OLqW4AETY2N.jpg
  • @puuuq 14:32:31
    Adwokat Frasyniuka szczerzy do bólu.
    Otóż w Polsce nie ma sprawiedliwości bo :

    „Nie mamy pełnego komfortu, żeby przewidzieć, kto tę sprawę będzie rozpatrywał”.

    To ja proponuję taki oto skład sędziowski - Tusk. Michnik. Lis.
    Z takimi sędziami do Polski powróci prawo.
    I nawet demokracja !!!!!!!!!!
  • @Talbot 11:42:57
    Wspomnienia Mirosława M.Krupińskiego fragment o Frasyniuku. Gdzieś na przełomie lat 82/83 przywieziono do Łęczycy Władysława Frasyniuka. Przez kilka dni trzymano go oddzielnie a następnie „dokwaterowano” do nas. Było nas już wtedy ponad dziesięciu i od czasu do czasu zmieniano nam strategicznie cele. Po jednej z takich roszad znalazłem sie sam na sam z Frasyniukiem w małej celi z czterema pryczami. Zastanawiałem sie nad celem takiej rozrzutności metrażowej – cele były zwykle przepełnione, a tutaj pomimo dwóch pustych prycz nie dokwaterowano nam nawet wtyczki (byli tacy). Najmniej machiawelicznym wytłumaczeniem mogło być że cela miała dobry podsłuch i chciano posłuchać naszych rozmów.

    Rozbawiony pomyślałem że słuchających spotka raczej zawód bo Frasyniuka za tytana intelektu raczej nie uważałem - przeto szans na ekstrawertyczne dyskusje z mojej strony nie było. W jakimś jednak stopniu sie pomyliłem – Władek miał dziwnie wiele do powiedzenia. Nie mówił wprawdzie własnym językiem tylko cytatami z Michnika, Kuronia & Co, ale mówił zadziwiająco wiele i zadziwiająco płynnie. Wręcz recytował. Nie było w tym „prawie monologu” nic o „Solidarności” członkami KK której obaj byliśmy, ani o sytuacji Polski której wykładnikiem była nasza obecność w Łęczycy. Było natomiast bardzo wiele o strategii dojścia do władzy i o władzy tej przyszlym składzie. A ów referowany skład byl z grubsza taki, jak to dziś bym określił, pomagdalenkowy – czyli Frasyniuka idole, Frasyniuk i ci co z nimi trzymać będą.

    Frasyniuk mówił, a mnie przed oczami rysowała sie scena z Sienkiewiczowego potopu, kiedy to książę Bogusław Kmicicowi o postawie czerwonego sukna referował…

    Do tej pory nie jestem pewien co było powodem tej wylewności. Może wcześniejsza ulotka Grunwaldu, która po storpedowaniu Zjazdu tej organizacji w Grunwaldzie w lipcu 1981 i zapobieżeniu druku materiałów zjazdowych przez Zarząd Regionu Warminsko Mazurskiego, którego byłem wybranym właśnie przewodniczącym, deklarowała mnie Żydem. Może inspiracja Kiszczaka & Co, którzy mogli uważać mnie za kandydata na przyszłego magdalenkowca. Może wreszcie Frasyniukowe mniemanie że nikt okazji przyłączenia sie do przyszłej waadzy sie nie oprze i będzie o jej względy czynem i lojalnością zabiegał. Najbardziej dziś prawdopodobna wydaje mi sie mieszanina wszystkich trzech powodów - bo przecie ktoś musiał nam to tet a’tet w pół pustej celi zorganizować, a mój „wykładowca teorii przyszłej waaadzy” mówił otwarcie jak do swojego.

    A ja go, nieszczęsny, zbyłem jak głupiego dzieciaka i wyśmiałem (nie próbując nawet, z uwagi na spodziewany podsłuch i Frasyniuka własne walory intelektualne, polemizować) wywołując najpierw zdziwienie i konsternację, a następnie wyraźną wrogość. Musi co jakiś plan w stosunku do mnie się wtedy rypnął… Czyj?

    Była jeszcze później jakaś próba z jego strony podsunięcia mi do podpisania deklaracji że „uważam TKK za jedyną siłę przewodnią i reprezentację „Solidarnosci” i społeczeństwa”, a kiedy i to wyśmiałem – zostaliśmy wrogami. Właściwie - Frasyniuk został moim wrogiem, bo ja go po prostu lekceważyłem. Lekceważyłem niesłusznie – jak dowiodła późniejsza Magdalenka, której prescenariusz było mi dane wysłuchać w cztery oczy od Władyslawa Frasyniuka w wiezieniu w Łęczycy na początku roku 1983.

    A teraz powróćmy do wzmiankowanego na wstępie obrzydlistwa:

    Jakiś czas po sprzecznym z moimi intencjami wniosku BPBK o ułaskawienie, chyba w drugiej połowie maja lub w czerwcu, do ZK Łęczyca przyjechała grupa kilku wyglądających na wysokich oficjeli cywilów MSW, aby wybadać co z „ułaskawiania Krupinskiego” można zrobić. Zrobić nie można było nic bo moje stanowisko w sprawie ułaskawiania na dwa miesiące przed wiszącą w powietrzu amnestią zostało zadeklarowane przez opisaną wcześniej rozmowę z naczelnikiem i poprzez cenzurowany list od mojego adwokata potwierdzającego moje polecenie nie składania przez niego ani przez moją rodzinę prośby o ułaskawienie. Niemniej, ponieważ „władza” wydawała się desperacko szukać zainteresowanych amnestią – przybysze pod koniec nieudanej rozmowy zaczęli prosić abym przynajmniej zadeklarował czy „usunięty z wiezienia wbrew mojej woli” będę naruszał prawo.

    W zasadzie mogłem to zignorować, ale doszedłem do wniosku że jest to okazja do podkreślenia jeszcze raz legalności wszystkich moich działań w stanie wojennym i nielegalności tego stanu. Jak już dużo wcześniej pisałem – w dniu aresztowania (16.12.81) złożyłem opierającemu się UBekowi pisemne oświadczenie, że stan wojenny jest nielegalny i sprzeczny z konstytucją. Zostało to wypunktowane w moim akcie oskarżenia oraz stało się linią obrony jednego z moich obrońców – mecenasa A. Muży. Teraz miałem okazję postawić kropkę nad „i”. Z poważną miną wziąłem podsuwaną kartkę i napisałem (cytuję z przekazanego wówczas żonie, dla olsztyniakow, zapisu z pamięci, który dotąd mam): „“Oświadczam że nie zamierzam podejmować żadnych działań sprzecznych z prawem. Równocześnie oświadczam, że nigdy nie występowałem spoza węgła ani cudzych pleców, a wszystkie swoje działania firmowałem własnym nazwiskiem, ponosząc za nie pełną odpowiedzialność. Ten sposób postępowania zamierzam kontynuować nadal”.



    Odbierający to expose esbek zgrzytnął zębami i rozmowa się skończyła. Zadowolony z zagrywki opowiedziałem o wydarzeniu po powrocie do celi, nie wywołując nadmiernego zainteresowania u naszej chyba dziesięcioosobowej grupy. Z jednym wyjątkiem – Władysława Frasyniuka, który zaczął marudzić że „on jest Roch a to pani Kowalska” – czyli że „podpisać jest podpisać”, bez względu na to co. Dyskusja mijała sie z celem bo tytanem intelektu, jak już wspomnialem, to Frasyniuk nie był. Jak sam często deklarował – uznawał jedynie „głupotę nie maskowaną wyższym wykształceniem” - a tej mu nie brakowało. Zaczął coś poszeptywać z dwoma wielbicielami-adiutantami po kątach i okazywać mi wyraźną wrogość. Ponieważ wrogość okazywał już wcześniej, za każdym razem kiedy nie wpadałem w ślepy zachwyt nad jego cytatami Michnika, Kuronia & Co – pogodnie to zignorowałem.

    W międzyczasie wydarzyły sie dwie nastepne rzeczy – otrzymałem odmowę ułaskawienia, co zgrzyt zębów SBeka zapowiedział mi już wcześniej, a żona w czasie odwiedzin nadmieniła o plotkach w Olsztynie, że ja „wstąpiłem do SBecji”. Załatwiłem, jak mi sie wydawało, obie sprawy jednocześnie przekazując jej podpisaną przez Jabłońskiego odmowę łaski miłościwej PRL reprezentowanej przez Radę Panstwa, nad Krupińskim, a przy okazji na odwrocie tego dokumentu napisany w czasie widzenia tekst owego niekoszernego oświadczenia i kilka słów na temat metod działania prowokatorów. Było to na początku lipca. Wybiegając nieco poza ramy czasowe tej książki – po powrocie do Olsztyna zaobserwowałem zjawisko pewnego ode mnie dystansu otoczenia – co mnie dość cieszyło, bo ogonów za sobą byłem pewny i nikogo im na oczy naprowadzić nie chciałem. W mieszkaniu miałem, w tym samym celu, napis „uwaga podsłuch” na ścianie przedpokoju.

    Wybiegając jeszcze dalej – sytuacja owego dystansu trwała aż do mojego wyjazdu do Australii w maju 1987 roku, co pozwoliło mi na odrabianie zaległości w wędkowaniu i borykanie się ze znalezieniem źródeł dochodu w miejsce poprzedniej pracy, której mnie pozbawiono. Moje obrzydzenie sytuacją jednak rosło, przyczyniając sie w jakimś stopniu do decyzji wyjazdu, głównie tym że nikt jakoś nie miał odwagi powiedzieć mi o powodzie owego dystansu w oczy ani zapytać o moją własną relację. Jedynym który o jakichś „moich grzechach” napomknął był przeprowadzający w dniu mojego wyjazdu wywiad ze mną „dziennikarz podziemia”, który na taśmie się nie przedstawił i którego nazwiska nie pamiętam. Wyśmiałem go pogodnie, bo taką to u mnie reakcję wtedy wzbudzało. Wywiad, jak się niedawno dowiedziałem, poszedł na piśmie w wydawnictwie podziemnym w dwóch sfałszowanych i pokrojonych częściach jesienią 87 i wiosną 88. Mam swoją jego taśmę, co pozwoliło porównać moje wypowiedzi z fotokopiami owych falszywek. O zasięgu zaplecowego opluwania przez Frasyniuka & Co dowiedziałem się dopiero teraz, po czternastu latach, co jest powodem iż o ten wątek tematyczny „Zaułki Zbrodni” tu rozszerzam. Dodam jeszcze, w temacie już będąc, trochę rozważań:

    Nie wiem czy Frasyniuk już w czerwcu roku 1983, w wiezieniu w Łęczycy, był człowiekiem przejętym gdzieś po drodze przez Kiszczaka i jego służby. Mógł być, mógł nie być. Z pewnoscią był pod kontrolą późniejszych magdalenkowcow, tych ex czerwonych, spoza władz „Solidarnosci” z wyboru – o czym swiadczą jego wypowiedzi w czasie obrad w Magdalence, zarejestrowane w zapisie rozmów okrągłostołowych autorstwa Krzysztofa Dubińskiego “Magdalenka transakcja epoki”. Polecam szczególnie uwadze zawartą tam deklarację Frasyniuka pod adresem Kiszczaka: “dla dobra kraju, dla dobra społeczeństwa które wam nie wierzy i które nie chce was słuchać, staramy sie zapewnić waszą wiarygodność”… (str 29 w/w książki). Mógł być na usługach jednych i drugich, bo w końcu i tak okazało się że było to i jest towarzystwo wzajemnej adoracji.

    Całośc :

    http://members.iinet.net.au/~miroslaw/ZZ.htm

    http://www.blogmedia24.pl/node/9261
  • @Talbot 11:42:57
    Miroslaw Krupinski odpowiadajac Lechowi Walesie


    http://obczyzna.blogspot.com/2006/04/miroslaw-krupinski-odpowiadajac.html
  • @Talbot 11:42:57
    FRASYNIUK W SŁUŻBIE SB
    http://skonka-leszek.blog.onet.pl/2011/05/22/frasyniuk-w-sluzbie-sb/
  • @Talbot 11:42:57
    Władysław Frasyniuk (Rotenschwanz)...Władysław Frasyniuk (Rotenschwanz) - (ur. 25 listopada 1954 we Wro­cła­wiu) – polityk, przedsiębiorca, działacz tzw. konstrukcyjnej opozycj opozycji w PRL, były przewodniczący Unii Wolności i Partii Demokratycznej, poseł na Sejm I, II i III kadencji, działacz KOD. „Na zabawie w opozycję zbił fortunę”.

    Władysław Frasyniuk
    Sławna transformacja ustrojowa za­s­ta­ła Władysława Frasyniuka, po­do­b­nie jak wielu innych działaczy pod­zie­m­nych, raczej w mizernej ko­n­dy­cji materialnej. Ale być może jest coś, o czym nie wiemy, bo w końcu zagraniczna pomoc dla „So­li­dar­no­ści”, jaka przechodziła m.in. przez mo­ni­to­ro­wa­ne 24 godziny na dobę przez SB Międzynarodowe Biuro Solidarności w Brukseli, kierowane przez Tajnego Współpracownika SB Jerzego Milewskiego, późniejszego ministra stanu w Kancelarii pre­zy­den­ta Lecha Wałęsy, nigdy nie została oficjalnie rozliczona, chociaż oczy­wi­ś­cie SB musiała wiedzieć, kto ile dostał i gdzie schował szmal. Oczy­wi­ś­cie dla wszystkich nie starczyło i dlatego jedni jakoś potem zmarnieli, podczas gdy drudzy zaczęli, jak to się mówi, „rosnąć wraz z krajem”. Do tych drugich należał Władysław Frasyniuk.

    W warunkach transformacji ustrojowej linia podziału między „naszymi” i „waszymi” szybko się zacierała, dzięki czemu Władysławowi Frasyniukowi w styczniu 1993 roku pomocną dłoń podał Zygmunt Solorz, co było ges­tem podobnym do tego, jaki Władysław Frasyniuk wykonał wcześniej pod adresem byłego funkcjonariusza SB Zdzisława Kmetki – w tym czasie na wrocławskim rynku transportowym potentata, co to za jednym zamachem kupował 200 samochodów za 200 mln marek. Co prawda zarzucano mu potem, że nie pospłacał kredytów, ale pod rządami Hanny Suchockiej, kraj był jak Dziki Zachód, a poza tym – co to ma do rzeczy, skoro Kmetce zna­ko­mi­tą recenzję, jako biznesmenowi wystawił sam Władysław Frasyniuk.

    Toteż w październiku 1993 r. Polsat dostaje koncesję na telewizję sa­te­li­ta­rną, a zaraz potem – założona przez Władysława Frasyniuka firma „Fracht” kupuje od Zygmunta Solorza kolejne ciężarówki. Tak wyekwipowana flota kamionów kooperuje z Fabryką Mebli „Forte”, której wyroby reklamował w swoim czasie sam prezydent Aleksander Kwaśniewski, bo okazało się, że gdańską filią tej firmy kieruje szwagier pani prezydentowej, pan God­lewski.

    W mutacji wrocławskiej „Gazety Wyborczej” w dniu w dniu 28 lipca 2006 roku, Frasyniuk występuje, nie po raz pierwszy z resztą, w obronie byłych funkcjonariuszy SB, przeciwko lustracji, rozliczeniu przeszłości i ujawnianiu winnych represji przeciw społeczeństwu . Głosił też wielokrotnie publicznie, że nie interesuje go jego teczka w archiwum IPN, ani kto na niego donosił. Można się więc domyślać powodów takiej postawy. Na pewno wie, że nie otrzyma statutu pokrzywdzonego, pamiętając jakie trudności miał w wy­mu­sza­niu tego dokumentu od IPN Lech Wałęsa.

    Frasyniuk wszystko kim był i jest zawdzięcza wyłącznie SB, a personalnie gen. Czesławowi Kiszczakowi. Były wiceprzewodniczący Krajowej Komisji „Solidarności” i przewodniczący Regionu „S” w Olsztynie, Mirosław M. Kru­piń­ski w książce „Zaułki zbrodni” stwierdza expressis verbis, że Frasyniuk był dobrowolnie prowadzony przez SB, przygotowywany do rozmów w Ma­gda­len­ce, przy „okrągłym stole” i na szefa „S” na Dolnym Śląsku.

    W emigracyjnym wydawnictwie w Kanadzie ukazały się relacje z okresu stanu wojennego internowanego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Mirosława M. Krupińskiego, działającego bardzo ak­ty­wnie w Australii. Autor w latach 1982/1983 przebywał wraz w Frasyniukiem w więzieniu w Łęczycy. Twierdzi on, że Frasyniuk agitował wówczas za współ­pra­cą ze Służbami Bezpieczeństwa, kierowanymi przez gen. Kisz­czaka. Służby te usilnie zabiegały wówczas o pozyskiwanie wśród bardziej znaczących internowanych, potencjalnych uczestników do rozmów w Ma­g­da­len­ce i przy „Okrągłym Stole”.

    Po zakończeniu strajków sierpniowych w 1980 roku, opanowaniu kie­ro­w­ni­ctwa „Solidarności” przez KOR i związanych z nimi różnych grup gang­ster­skich oraz agentów SB, zerwano warunki Umowy Gdańskiej rozpoczynając jednocześnie walkę o zdobycie władzy w Państwie. Dlatego wy­e­li­mi­no­wa­no ze Związku działaczy o postawach prozwiązkowych, którzy dążyli do re­a­li­za­cji warunków Umowy Gdańskiej na podstawie uzgodnionych ze Strona Rządową 21 postulatów.

    Z polecenia i przy pomocy KOR-u, Frasyniuk wyeliminował związkowego działacza – pierwszego przewodniczącego MKS i MKZ Jerzego Piór­ko­wskie­go. Następnie usuwał wszystkich działaczy, którzy przejawiali go­to­wość realizowania Umowy Gdańskiej, sprzeciwiali się upolitycznieniu ru­chu pracowniczego i przekształcaniu go w partię polityczną dla zdobycia władzy w państwie. Jaki to był związkowiec świadczy jego stosunek do wła­s­nych pracowników, którym zabronił tworzenia związków w jego prze­d­się­bio­r­stwie. A w ogóle ten były pseudo "związkowiec" wypiął się na tych, dzię­ki którym swego czasu tak się wzbogacił i politycznie awansował.

    W lutym 2010, pojawił się w Londynie, przed obliczem świętej już pamięci prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego dygnitarz i polityk Władysław Fra­sy­niuk który zabiegał o to aby Święto Niepodległości przenieśc z 11 Lis­to­pa­da na 4 czerwca czyli rocznicę tzw. sejmu kontraktowego ale bezskutecznie.

    Frasyniuk obsesyjnie nienawidzi narodowców, chciałby likwidacji Mar­szu Niepodległości z 11 Listopada a w 2011 roku nawoływał do karania uczestników marszu - „chuliganów ukarać, organizatorom kazać płacić”.

    W grudniu 2016r rząd PiS obniżył emerytury (dla UB,SB,ZOMO,MO, LWP itp)


    "Prześladowcy powinni być potraktowani w taki sposób na jaki zasłużyli"

    Przygotowany w MSWiA projekt ustawy zakłada obniżenie świadczeń do wysokości ok. 2 tys. zł brutto wszystkim, którzy pracowali dla tajnych służb PRL. Według różnych źródeł emerytowani pracownicy Służby Bez­pie­czeń­stwa otrzymują średnio co miesiąc od 3200 do 4 tys. zł, choć są i tacy, którym państwo wypłaca kilkanaście tys. zł miesięcznie. – W Polsce nadal jest sytuacja, że ci, którzy służyli zbrodniczemu systemowi dostają bardzo dobre emerytury, a ci, którzy byli ofiarami, dostają emerytury na poziomie 800 zł. Od 1 stycznia będzie to 1000 zł. Jest to niewyobrażalna skala tego co powinniśmy zrobić. Przywracamy normalność, również w tym obszarze – mówiła premier Szydło.

    W odpowiedzi na to byli funkcjonariusze UB,SB, MO.ZOMO i LWP zor­ga­ni­zo­wa­li protest pod Sejmem w obronie swoich przywilejów – poparły ich partie opozycyjne wobec PiS czyli PO, PSL, Nowoczesna oraz KOD.

    Najbardziej szokującym faktem było wsparcie katów stanu wojennego z 1981 przez Lecha Wałęsę i Władysława Frasyniuka tzw. Le­gen­dy So­li­da­r­no­ści.

    Emerytowany pułkownik Adam Mazguła powiedział w czasie strajku byłych SB-eków i UB-eków pod Sejmem, że oprawcami nie była ówczesna władza, a obecna. Dodał też, że stan wojenny był w zasadzie "wydarzeniem dość kulturalnym."

    „A sam stan wojenny… Czy oprócz tego, że byli ludzie internowani, to przecież byli internowani w sposób… No nie powiem, oczywiście były tam jakieś bijatyki, były jakieś ścieżki zdrowia, ale generalnie rzecz biorąc, najczęściej jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu. Ja przeżyłem już stan wojenny byłem już dorosłym oficerem i nie pamiętam, żeby po ulicach działy się jakieś dziwne rzeczy, jakiś szczególne prześladowania i tak dalej. Pamiętam jednak, że zarówno generał Jaruzelski, jak i cała jego ekipa, w sposób dobrowolny, w sposób pokojowy, mało tego, na skutek oddolnych jakichś takich mocy, które były na nich wywierane, oddał władzę w sposób pokojowy. Proszę mi pokazać w innych krajach, gdzie w ten sposób została przejęta władza. To znowu jest dowód na to, że naród był wspólnie razem ze sobą, że byliśmy razem”

    Potem jego nazwisko znalazło się wśród sygnatariuszy apelu na­wo­łu­ją­ce­go do wyjścia na ulice 13 grudnia i wypowiedzenia posłuszeństwa obecnej władzy.

    W obronie pułkownika i esbecji stanął Władysław Frasyniuk. Protest byłych funkcjonariuszy SB "Za 2 tyś zł nie jestem w stanie wyżyć" [video]

    Marsz KOD i protest esbeków [video]

    Frasyniuk i sprzedana Solidarność - DLACZEGO FRASYNIUK BRONI SB-eków?

    Dlaczego Frasyniuk boi się lustracji ?

    Władysław Frasyniuk wybuczany na debacie o Okrągłym Stole

    Władysław Frasyniuk - "solidarnościowy biznesmen" III RP.

    "Legenda opozycji" Władysław Frasyniuk broni pułkownika Mazguły i kpin z wielkiej tragedii Polaków
  • @Husky 09:06:24
    Znajomy pracował u Władka jako kierowca tira, woził kradzione w Austrii auta, a kradli je wspólnicy Władka. Zwolnił się bo nie chciał być w razie wpadki kozłem ofiarnym, choć mieli kryszę służb i celników. Władek oficjalnie płacił mu minimalną pensję a do ręki 4 razy tyle. Z tego powodu będąc na rencie miał ją od najniższej płacy. Tak Władek płacił większości swym kierowcom, pracownikom i nadal bezkarnie to robi. Córeczka to samo. Sypnął go jego były zięć, znający wszystkie przekręty tak w transporcie(cysterny paliw sprowadzane z Niemiec, etc..) jak i jego córki ze składu celnego, który krył Kapica i Bujak za wziątki, stąd śledztwo i jego rozpaczliwe już podrygi.
  • @kula Lis 67 19:03:29
    Z Australii dotarła do nas smutna wiadomość. 28 sierpnia zmarł Mirosław Krupiński (1939-2012), pierwszy przewodniczący Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego „Solidarności” w Olsztynie i wiceprzewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego przedostał się na teren Stoczni, gdzie objął prowadzenie strajku. Po wyjściu z więzienia wyemigrował do Australii i już nigdy nie przyjechał do Polski. Twierdził, że w rozmowie w ZK w Łęczycy od Władysława Frasyniuka otrzymał ofertę uczestniczenia w dealu z władzą, do którego doszło po latach w Magdalence. Ofertę odrzucił. Całą sprawę opisał w książce „Zaułek zbrodni”.
  • @kula Lis 67 13:09:09
    Pośmialiśmy się z Frasyniuka, szoku, że potraktowano go jak zwykłego obywatela, z strasznych 10 minut przesłuchania itd Ale ta szopka nie dla nas. Oni wiedzą, że zostaną wyśmiani.
    Chcą jednego- sprzedać to na Zachód jako argument do ataku na Polskę. Tylko o to im chodzi

    BOLEK JEDZIE UWOLNIĆ FRASYNIUKA

    https://pbs.twimg.com/media/DWKsTDgX4AAVGQl.jpg
  • @Husky 16:56:19
    Jakby Frasyniuk to zrobił w Francji, to jeszcze by został spałowany ! Proszę popatrzeć jak w Francji, Belgi, Niemczech, itd. obchodzą się z demonstrantami, pały + armatki wodne to standard !!! Panowie Miernik i Słomka byli przez Pełowską Policję zakuwani w kajdanki, osadzani w więzieniu i .... NIC! Ani RPO Bodnar, ani nikt z PO, tak pielęgnującej zasady demokracji nie pisnął słowem! Na litość Boską, zaprzestańcie pisać o błaznach w rodzaju Frasyniuka, Bolka itp. Skończcie z jakimiś legendami. Jakim jest człowiek decyduje całe życie, a nie jego wcześniejsze epizody, które też najczęściej podszyte są fałszem. Obecnie to są pospolici chuligani, którzy za pieniądze, przywileje, władzę zdolni są do wszelkich niegodziwości. A to, że nawet największy głupiec znajdzie podobnych głupców, którzy będą go uwielbiać to znana od dawna prawda, potwierdzona i dzisiaj. A poseł Pudłowski broniący złodziej i agenta SB Frasyniuka jest tworem zdegenerowanej III-ej Rzeczpospolitej, jego tatuś był nomenklaturowym biznesmenem, założył kiedyś wspólnie z dyrektorami oddziału PGNiG w Zielonej Górze spółkę Gazstal dostarczająca rury dla gazociągów w Polsce, oczywiście mieli monopol na to kręcąc wielomilionowe lody, w końcu Pudłowski wykiwał wspólników o czym szeroko pisał swego czasu magazyn Focus, synek (obecny poseł) odbywający staże w zachodnich koncernach naftowo-gazowych przejął część interesów tatusia który udał się na spokojną emeryturę. Już parokrotnie zastanawiałem się kto tego Pudłowskiego zaprasza do polskiej TVPis, i po co też warto było by zapytać po co nam gamonie w dyskusjach o Polsce ???

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

MOJE KOMENTARZE

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej